Joanna Marciniak

Zapach kurtyn, takich zakurzonych delikatnie i tych kostiumów, unoszący się w powietrzu, to jest charakterystyczne.

czytaj dalej

Czy przychodzenie tutaj, do teatru, to święto, czy to jest raczej takie zwykłe wydarzenie?

Odświętne, aczkolwiek teraz chcę trochę w dzieciach zaszczepić, żeby też odwiedzali takie miejsca. Porównujemy z innymi i Teatr Polski jest wysoko oceniany.

A czy jak pani odwiedza to miejsce, to czy kojarzy się pani z jakimś zmysłem? 

No tak, zdecydowanie. Zapach kurtyn, takich zakurzonych delikatnie i tych kostiumów, unoszący się w powietrzu, to jest charakterystyczne.

A jak pani by opisała sam budynek?

Troszkę jest schowany, taki mało rzucający się po oczy. Malarnia jest fajnie odnowiona. To jest połączenie tradycji z nowoczesnością, te dwa budynki obok siebie.

A jakie życzenia miałaby pani dla teatru na jego jubileusz?

Żeby nadal im się chciało, żeby tworzyli, żeby sztuka była dostępna dla widza. I może żeby repertuar się powtarzał, bo nie zawsze jesteśmy w stanie zdobyć bilet…

Poznaj kolejną osobę